Generał

Czy myślenie o takiej strasznej rzeczy przed porodem jest normalne?

Czy myślenie o takiej strasznej rzeczy przed porodem jest normalne?



We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Trudno to przyznać.

Przed urodzeniem piątego dziecka miałem mroczne myśli. Głęboki oddech. Zbliżając się do terminu porodu, zaczynam żałować, że nie zostawiłem rzeczy takimi, jakimi były.

Szczególnie trudno jest mi to wyznać, ponieważ przeszłam przez tak wiele, aby począć moje dziecko, a mianowicie przez bardzo trudny emocjonalnie cykl IVF.

Wcześniej moja rodzina przeżyła bolesną stratę, której wciąż nie potrafimy zaakceptować. Wiem, że wszystko, czego pragnąłem, to przynieść uzdrowienie i miłość moim trzem córkom, mojemu mężowi i sobie, witając nowe życie w naszym potomstwie. A jednak jestem tak wyczerpana ciążą, że nie mogę pozbyć się wrażenia, że ​​nie poradzę sobie z porodem, porodem ani opieką nad noworodkiem. Może to wszystko było całkowitym błędem z mojej strony. Wszystko schrzaniłem. I mam przerąbane.

Mój mąż przypomina mi, że za każdym razem, gdy byłam w ciąży, tak się czułam. Narzekałem, że poczęcie tego dziecka było wielkim błędem. - Nigdy nie pokochałbym tego dziecka tak, jak kocham swoje inne dzieci - powiedziałem. Żałowałem, że niczego nie zmieniłem, i zostawiłem go w spokoju.

On ma rację. Czułem te rzeczy. A jednak w chwili, gdy poznałam swoje dziecko, wszystkie te wątpliwości rozpłynęły się jak skurcz po szczycie. Świadomość, że te obawy są normalne i nietrwałe, pomaga. Nie zmienia to faktu, że w tym momencie moje obawy wydają się bardzo realne, podobnie jak moje poczucie winy z powodu tych uczuć i nie mogę sobie wyobrazić, że będzie lepiej.

Brutalna prawda jest taka, że ​​życie by byłoby łatwiej, gdybym nie zaszła ponownie w ciążę. Nie byłbym teraz zmęczony śmiercią drogową. Nie byłabym tak ograniczona w tym, co mogłabym zrobić sama w ostatnich dniach ciąży, na przykład podnieść kosz na bieliznę, schylić się, żeby podnieść zabawki i opróżnić zmywarkę.

Jednak już dawno nauczyłem się, że łatwe nie zawsze oznacza lepsze. Nie było łatwo przejść przez zapłodnienie in vitro, ale odkrycie jej sukcesu było jednym z najszczęśliwszych dni w moim życiu. Nie mogę się doczekać, kiedy przejdę na drugą stronę tej ciąży i będę mógł bez cienia wątpliwości powiedzieć, a wiem, że to zrobię, że trzymanie dziecka w ramionach sprawiało, że każda trudna chwila i negatywna myśl była tego warta.

Opinie wyrażane przez współtwórców rodziców są ich własnymi.


Obejrzyj wideo: 5 BŁĘDÓW po porodzie naturalnym. Moje błędy (Sierpień 2022).

Video, Sitemap-Video, Sitemap-Videos